W Święto Reformacji staje się już powoli tradycją publikowanie na stronie Izbica Kujawska Online materiałów związanych z dziedzictwem ewangelików z Izbicy Kujawskiej i okolic. Dziś chciałbym poświęcić kilka słów cmentarzowi ewangelickiemu w Izbicy Kujawskiej, a konkretnie etapom jego rozbudowy i późniejszej dewastacji. Zbiegło się to z pozyskaniem interesującego, archiwalnego zdjęcia cmentarza, o którym więcej na końcu wpisu.
Plac pod budowę cmentarza przekazał w dniu 30 lipca 1799 roku Kacper Skarbek, ówczesny właściciel dóbr izbickich. Na dalsze inwestycje w rozwój jego infrastruktury trzeba było czekać aż do 1914 roku. W tym właśnie roku teren cmentarza został ogrodzony siatką. Dodatkowo wybudowano cztery murowane kolumny oraz dużą, żelazną bramę wejściową, dwie mniejsze bramy oraz studnię. Modernizacja wymagała dużych nakładów finansowych. By zgromadzić środki na ten cel, izbiccy ewangelicy sprzedali w 1913 roku stary dom modlitwy za równowartość 800 rubli. Dodatkową część środków (360 rubli) pozyskano dzięki dobrowolnym ofiarom członków zboru. Jak łatwo obliczyć całkowity koszt inwestycji wyniósł 1160 rubli.
W zasadzie taki stan cmentarza utrzymywał się przez cały okres międzywojenny. Zdarzały się sytuacje, gdzie nabożeństwo pogrzebowe na cmentarzu odprawiane było także w języku polskim. Duże zmiany przyniosła tragiczna w skutkach druga wojna światowa oraz niestety, także stosunek miejscowej ludności do obiektów i miejsc należących, czy też kojarzonych z ewangelikami. Stereotyp Polak=katolik oraz Ewangelik=Niemiec pozwalały na praktycznie bezkarne dewastowanie cmentarza tuż po zakończeniu wojny. Społeczność ewangelicka musiała zresztą w tym czasie organizować się praktycznie od nowa. Znaczna część parafian opuściła bowiem Polskę, część z nich dopiero po ogłoszonej amnestii mogła wrócić w rodzinne strony. Ponowna organizacja życia religijnego ewangelików nie była zadaniem łatwym, ze względu na fakt, iż chociażby kościół został odzyskany przez ewangelików nieco ponad 5 lat po zakończeniu wojny. Pierwsze nabożeństwo odprawił w nim dopiero w dniu 15 października 1950 r. pastor Ryszard Trenkler, który pełnił wówczas funkcję proboszcza-administratora Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Toruniu. W tym czasie pilnych działań wymagał oczywiście i cmentarz, który znajdował się w fatalnym stanie wizualnym i technicznym. Kilka lat zajęło, by przywrócić mu w miarę znośny wygląd. Jedną z najpilniejszych potrzeb było postawienie nowego, dużego krzyża na cmentarzu. Stało się to możliwe dzięki wydatnej pomocy finansowej Reinholda Rosina z Augustynowa. Losy darczyńcy są na tyle ciekawe, iż zasługują na krótką wzmiankę. Reinhold Rosin w 1939 roku został wcielony do polskiej armii i dostał się do radzieckiej niewoli na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej. Zwolniono go dopiero po 13 latach, w 1952 roku. Władze polskie pozwoliły mu ponownie objąć w posiadanie gospodarstwo w Augustynowie, gdyż nie podpisał on niemieckiej listy narodowościowej (która de facto w 1939 r. jeszcze nie powstała). Po powrocie do kraju zastał on już jednak całkiem inną Polskę, gdzie zdecydowana większość jego dotychczasowych znajomych i sąsiadów zniknęła. Z pewnością chciał on pomóc gminie ewangelickiej podnieść się z powojennej zapaści. Uroczystość wkopania krzyża odbyła się w dniu 1 listopada 1953 roku przy udziale całej społeczności miejscowych ewangelików. W tym doniosłym wydarzeniu wzięli udział dwaj zasłużeni duchowni luterańscy, mianowicie: ks. Karol Świtalski, administrator zamiejscowy izbickiego zboru, który kilka lat wcześniej został proboszczem Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Koninie (choć nadal mieszkał w Poznaniu, gdyż plebania w Koninie została wcześniej zajęta...) oraz ks. Ryszard Trenkler, senior diecezji pomorsko-wielkopolskiej.
We wspomnianym okresie nadal odbywały się pochówki na cmentarzu ewangelickim. Niestety systematycznie zmniejszająca się liczba wiernych doprowadziła do likwidacji zarówno izbickiego filiału jak i zamknięciu cmentarza. Według wspomnień nieżyjącej już niestety Elfriede Siede w schyłkowym okresie istnienia izbickiego zboru (koniec lat 60-tych i początek 70-tych ubiegłego wieku) liczba wiernych nie przekraczała dziesięciu osób. Brak jakiegokolwiek nadzoru nad cmentarzem i kościołem ponownie doprowadził do ich szybkiej dewastacji. Cmentarz pozbawiony został z upływem czasu metalowych elementów, które stały siłę łupem złomiarzy, zniknęła znaczna część tablic nagrobnych, a jego teren w zastraszającym tempie pokryła dzika roślinność. Z biegiem czasu miejsce pochówku było tak zarośnięte, iż wejście na jego teren było bardzo utrudnione. Wykonane przeze mnie w 2006 roku zdjęcia dokumentowały ten stan rzeczy. Na szczęście w ostatnich latach widać stopniową zmianę w podejściu do dziedzictwa ewangelików na naszym terenie. Wiele dobrego wniosły organizacje pozarządowe, w tym miejscu chciałbym wspomnieć zwłaszcza o Stowarzyszeniu Lapidaria. Zapomniane cmentarze Pomorza i Kujaw, którego członkowie od wielu już lat odkrywają i dokumentują cmentarze na terenie całego województwa kujawsko-pomorskiego i z pewnością zachęcili czy też nawet "zarazili" do tego innych (pozostaje wielki żal, iż w ostatnim czasie ich dorobek zdjęciowy znika z przestrzeni internetowej, jest to niestety to najpoważniejszy minus zewnętrznych hostingów zdjęciowych). W ostatnich latach podjęto działania, których celem było usunięcie zbędnej roślinności, tak, by teren cmentarza był dostępny dla każdego. Dziś miejsce spoczynku izbiczan wyznania ewangelicko-augsburskiego już nie straszy. Pewnych zaszłości nie da się jednak cofnąć. W znakomitej większości nagrobków nie da się już zidentyfikować osoby pochowanej, część z nich przykryta jest już grubą warstwą ziemi i o ich istnieniu domyśleć się można jedynie po "wybrzuszeniach" terenu. Na cmentarzu z pewnością spoczywają osoby, które miały wpływ większy lub mniejszy na dzieje Izbicy Kujawskiej. To tutaj znajduje się grób rodziny Steinke. Warto tylko przypomnieć, iż Gottfried Steinke, który zmarł w 1927 roku i zapewne spoczywa we wspomnianej rodzinnej mogile, był jednym z najbardziej szanowanych nauczycieli Szkoły Powszechnej, to on wraz z ks. Ryszardem Paszko wydatnie przyczynił się do powstania kościoła ewangelickiego w Izbicy Kujawskiej, który jest jednym z symboli miasta. Według wspomnień Richarda Kneifla, jedynego samodzielnego pastora izbickiej parafii, tutaj gdzieś spoczywa również jego matka, Olga Kneifel. Można mieć różne oceny działalności pastora Knefila, nie zmienia to jednak faktu, że był on pierwszym i zarazem prawdopodobnie ostatnim miejscowym, luterańskim proboszczem-administratorem w dziejach Izbicy Kujawskiej. Szkoda, że nie wiadomo, gdzie dokładnie spoczywa jego matka...
Chciałbym również wspomnieć, iż nie wszystkie cmentarze ewangelickie mają tyle "szczęścia" w ostatnim czasie, co protestancki cmentarz w Izbicy. Niestety miejsca pochówku ewangelików np. w Tymieniu, Mieczysławowie, wyglądają zgoła inaczej. Jest to przykre, zwłaszcza, iż w wydanej w 2017 roku i nagradzanej książce "Polska. Bedeker ewangelicki" autorstwa Marcina Żerańskiego, prezentującej miejsca związane z protestantami na obecnych ziemiach polskich, można odnaleźć informacje o Kujawskim Szlaku Ewangelickim, w tym wspomniane są miejsca znajdującej się terenie naszej gminy. Pytanie: co zastaną tam potencjalni turyści? To naprawdę kiepskie świadectwo dbałości o miejsce pochówku ludzi, którzy tworzyli historię tej gminy. Tak się składa, że chociażby Tymień to wieś, którą zakładali koloniści, a nie Polacy. Odnoszę wrażenie, że miejscowi nie tyle o tym nie wiedzą, co raczej...nie chcą pamiętać. Może warto się nad tym wszystkim zastanowić i poczynić starania, by cmentarze założycieli miejscowości wyglądały jak cmentarze...Dużą rolę powinien w tym procesie odegrać zwłaszcza samorząd gminy.
Nie chciałbym tutaj kończyć jednak smutną refleksją. Jak wspomniałem na wstępie, chciałbym podzielić się z Państwem archiwalną fotografią. Cieszę się niezmiernie, iż udało się "na dniach" pozyskać od p. Adama Kwiatkowskiego skan, prezentujący wejście na cmentarz ewangelicki. Zdjęcie pochodzi z 1947 roku i jak na swój wiek jest całkiem dobrze zachowane i co najważniejsze, utrwaliło wiele detali. Możemy na nim zobaczyć wszystkie trzy bramy cmentarza, a więc zarówno bramę główną jak i bramy boczne, da się zauważyć siatkę, a także krzyże mogił w oddali. Na schodach siedzą zaś uczniowie z izbickiego liceum. Zdjęcie poddane zostało niewielkiej obróbce cyfrowej, tj. zostało wyostrzone, poprawiono kontrast, jasność, usunięto niewielką plamę pośrodku zdjęcia. Dla porównania zamieszczam świeżo wykonane zdjęcie wejścia do cmentarza oraz jedną z całej serii fotografii wykonanych w 2006 roku, kiedy to wstęp na cmentarz był bardzo utrudniony.
Wszystkie fotografie opublikowane zostały w galerii nieistniejącej Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Izbicy Kujawskiej. Poniżej zamieszczam bezpośrednie odnośniki do zdjęć i galerii.
Miłego przeglądania. I refleksji, gdyż nadchodzące dni są ku temu wyjątkowo sprzyjające.
BŁAŻEJ NOWICKI
[Zdjęcie z 1947 roku] [Zdjęcie z 2006 roku] [Zdjęcie z 2019 roku]
[Galeria zdjęć]
[Skomentuj na Facebooku]
|