Chciałbym dziś omówić nieco szerzej jedną z najciekawszych przedwojennych pocztówek Izbicy Kujawskiej, głównie za sprawą zdjęcia izbickiego rynku z połowy lat dwudziestych ubiegłego wieku zamieszczonego na jej awersie, choć nie tylko... Dwanaście lat temu fotografia z awersu została opublikowana wyłącznie na stronie (jej profil na Facebooku jeszcze nie istniał), jednakże jej jakość pozostawiała wiele do życzenia (całość znajdowała się jakby "za mgłą"). W ostatnim czasie udało się jednak poprawić znacząco jakość fotografii, wyostrzyć kontrast, usunąć kilka plam, które mogły zakłócać odbiór fotografii.
W dwudziestoleciu międzywojennym, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, wykonywanie zdjęć nie było zjawiskiem powszechnym. Na zakup aparatu fotograficznego mogli sobie pozwolić jedynie nieliczni, stąd też zdecydowana większość fotografii jest dziełem profesjonalistów. Nie inaczej jest w przypadku zdjęcia izbickiego rynku na potrzeby pocztówki. Wykonał je Adam Jaroński, który prowadził w Izbicy zakład fotograficzny, informację o jego działalności można odnaleźć chociażby w księdze adresowej Polski (wraz z w. m. Gdańskiem) dla handlu, przemysłu, rzemiosł i rolnictwa z 1928 roku.
Czynności związane z utrwaleniem izbickiego rynku wzbudziły sporą sensację. Jednak czy była to w pełni zaplanowana akcja? Nie sądzę. Na izbickim rynku zgromadziło się ponad pięćdziesiąt osób, jednak nie stoją one w jakiś szczególnie zorganizowany sposób. Na fotografii można zobaczyć spory przekrój społeczeństwa, dorosłych, dzieci czy przedstawicieli służ mundurowych. Zwróćcie uwagę na chłopca i dziewczynkę na pierwszym planie, wpatrują się z wielkim zaciekawieniem w obiektyw, nie mają na sobie butów, co wówczas nie było czymś nadzwyczajnym, gdyż sporo część rodziców nie mogła sobie pozwolić na ich zakup. Dziewczynka nie ma aryjskich rysów twarzy, co mogłoby świadczyć o tym, że była przedstawicielką mniejszości żydowskiej, licznie przecież zamieszkującej Izbicę Kujawską. Oczywiście daleki jednak jestem od tego, by na podstawie wyglądu kategorycznie stwierdzić jej pochodzenie. To tylko domysły. W środkowej części fotografii widać sklep. Szyld nie jest w pełni czytelny, ale można dojrzeć napis obuwie. Na dalszym planie widać oczywiście kościół katolicki, jeszcze ze starą wieżyczką, która wymieniona została dopiero w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Izbicki rynek nie był wówczas wybrukowany.
Interesujący jest także rewers pocztówki, który przybliża nieco jej historię. Publikuję go po raz pierwszy. Kartka pocztowa została nadana w Izbicy Kujawskiej w dniu 4 lipca 1927 roku przez Zdziśka, który wysłał ją do swojego ojca M. Tomaszewskiego, zamieszkałego w Łodzi przy ul. Konstantynowskiej 5. Oto jej treść (z zachowaniem pisowni oryginalnej):
"Izbica d. 4 lipca, Zasyłam pozdrowienia kochanemu tatusiowi że jesteśmy wszyscy zdrowi tylko ja jezdem trochę nie zdrów niech tatuś jak najprędzej przyjedzie życzliwy Zdziśko".
Sądząc po sposobie zwracania się do ojca i użycie zdrobniałej wersji swojego imienia można przypuszczać, że Zdziśko nie był wówczas jeszcze osobą pełnoletnią i prawdopodobnie przyjechał do Izbicy lub w jej okolice z częścią rodziny na wakacje. Nie od dziś przecież wiadomo, że gminę Izbica Kujawska odwiedza latem sporo osób z Łodzi, korzystając z walorów pobliskich jezior. Rewers opatrzony został stemplem firmowym fotografa, filateliści mogą też przyjrzeć się przedwojennym, izbickim stemplom pocztowym.
Linki do plików graficznych poniżej. Zamieszczam też dla porównania zdjęcie sprzed renowacji.
BŁAŻEJ NOWICKI
[Zdjęcie z awersu pocztówki po renowacji] [Rewers pocztówki] [Awers pocztówki sprzed renowacji]
[Skomentuj na Facebooku]
|