Zapraszam do zapoznania się z tekstem autorstwa Krzysztofa Dorcza, który poświęcony jest życiu i twórczości Władysława Lewandowskiego - jednego z głównych organizatorów życia muzycznego w Izbicy Kujawskiej w ubiegłym wieku. Pod treścią znajdą Państwo dodatkowo dwa tabla szkolne z 1962 r i 1964 r. , a więc z czasów, kiedy muzyk prowadził lekcje w izbickiej szkole średniej. W związku z planami wydawniczymi autor prosi o wszelkie informacje dotyczące Władysława Lewandowskiego na adres e-mail: kdorcz@gmail.com
WŁADYSŁAW LEWANDOWSKI urodził się w 1891 r. we wsi Ostrowy koło Krośniewic. Edukację muzyczną zdobywał w Dąbrowie Górniczej i w Katowicach. W 1913 r. ożenił się w Izbicy Kujawskiej i przez następne pół wieku był filarem miejscowego życia muzycznego. Około 1916 r. został pierwszym kapelmistrzem orkiestry strażackiej, która cztery lata później zyskała miano orkiestry zawodowej na przeglądzie orkiestr dętych Wielkopolski w Kole. Pod jego batutą orkiestra grała na uroczystościach państwowych i kościelnych do końca lat międzywojennych, np. w 1925 r. podczas odsłonięcia pomnika bohaterów Powstania Styczniowego pod Cieplinami.
Prowadził chór Towarzystwa „Lira Swojska” im. Tadeusza Kościuszki (zarejestrowanego w 1923 r.), a także kolejne orkiestry: uczniowską (smyczkową i dętą) przy Szkole Powszechnej nr 1, żydowskiego klubu sportowego „Makabi” oraz Związku Strzeleckiego. Ponadto w kinie niemym improwizował na skrzypcach, z towarzyszeniem fortepianu, podkłady muzyczne do wyświetlanych scen filmowych; na fortepianie grywał nieraz jego małoletni syn, Zdzisław. Udzielał też lekcji na różnych instrumentach w zamożniejszych domach.
Miał również znany na Kujawach własny zespół, występujący w różnym składzie, z którym obsługiwał wesela, bale i zabawy taneczne. Wrastając w folklor regionu gromadził oryginalne kujawiaki, oberki, mazury, polki i przetwarzał je w utwory na orkiestrę, lub na fortepian. Jak wspominał Zdzisław Lewandowski: „Na przełomie lat 1920/30 zespołem tym zainteresował się hr. Gliński z okolic Boniewa. Ubrał zespół w kujawskie stroje ludowe, finansował wszystkie wydatki od kompozycji i rozpisywania [nut] do wszelkich wydatków bieżących zespołu. Prawdopodobnie koszty się zwracały, bo zespół się zmienił w małą orkiestrę symfoniczną i pod patronatem hr. Glińskiego koncertował w ówczesnych kurortach Polski: Ciechocinku, Inowrocławiu, Krynicy i innych. (…) W przerwie koncertu wychodził hr. Gliński na widownię, sam kładł na tacę 100 zł i wówczas nikt z obecnych nie położył na tacy mniej. Bardzo dużo pieniędzy przywozili z takiego sezonu, bo również z ojcem jako dyrygentem grał w zespole mój brat [Stefan]”. (Banknoty stuzłotowe wprowadzono do obiegu 15 września 1934 r.).
Z anonsów w prasie lokalnej wiadomo, że co najmniej od 1933 r. zespół W. Lewandowskiego miał w repertuarze taneczne utwory jazzowe, a w 1937 r. został wręcz określony jako „jazz-band kujawski”. Świadczy to o szerokości jego horyzontów muzycznych, umiejętnościach muzyków i wyrobieniu publiczności, otwartej na nowinki z wielkiego świata. (Od lat 20. jazz w Polsce popularyzował m.in. zespół Artura Golda i Jerzego Petersburskiego, znanych W. Lewandowskiemu z występów w Ciechocinku). Zdzisław Lewandowski wspominał także, że „Ojciec był zamiłowany do końca swojego życia w polityce, stąd u nas zbierali się ‘światli ludzie’, a tak się składało, że o przeciwnych obozach politycznych: ND-cy [Narodowcy], Ludowcy, Piłsudczycy. Pamiętam, że dyskusje schodziły nieraz do kłótni, które gasiło się winem gronowym własnej roboty i piernikami na miodzie”.
Podczas okupacji hitlerowskiej pracował przez dwa lata w urzędzie pocztowym w Izbicy Kujawskiej i od 1943 r. do końca wojny jako robotnik przymusowy w fabryce Cegielskiego w Poznaniu.
Po wojnie wrócił do domu i od wiosny 1946 r. prowadził nieobowiązkowe lekcje muzyki i orkiestrę szkolną w Prywatnym Gimnazjum im. Jana Kasprowicza, przekształconym w Liceum Ogólnokształcące. Na zakończenie pierwszego powojennego roku szkolnego współorganizował widowisko „Wesele Kujawskie”, którego fragmenty nagrało Polskie Radio. Z protokołów szkolnych wiadomo, że był entuzjastą muzyki, niestrudzonym instruktorem – społecznikiem, pracującym twórczo i z poświęceniem za „bardzo niewysokie wynagrodzenie”. Orkiestrę prowadził „wzorowo”, a jej działalność uznawano za „specjalnie cenną”. Występy zespołu przyjmowano z aplauzem również poza Izbicą, np. w Kole, Kłodawie, Dąbiu, a nawet w Poznaniu. W 1961 r. do zespołu należało 33 uczniów, grających na własnych skrzypcach, akordeonach, kontrabasie i fortepianie szkolnym. W repertuarze zespołu była ówczesna klasyka, m.in.: polonez „Pożegnanie ojczyzny” Ogińskiego, „Polonez hetmański” Osmańskiego, „Serenada” Schuberta, „Kołysanka murzyńska” Clutsama, a ponadto „Kujawiaki” w opracowaniu i układzie W. Lewandowskiego. W 1963 r. nauczyciel Marceli Kosman napisał o nim w artykule o izbickiej szkole średniej, że jest „zasłużonym znawcą folkloru kujawskiego” i bez udziału jego orkiestry „nie odbywa się żadna akademia, żadna uroczystość w środowisku i poza nim”. W liceum izbickim W. Lewandowski pracował do 1964 r., gdyż mimo częściowej utraty wzroku (II grupa inwalidztwa) nie otrzymał uprawnień do świadczeń rentowych.
W okresie powojennym uczestniczył również w pozaszkolnym życiu artystycznym. Jak wspomniał syn Zdzisława, Andrzej Lewandowski: „Dziadek mój Władysław współpracował z orkiestrą Feliksa Dzierżanowskiego. Orkiestra ta w latach 60-tych w programie Polskiego Radia grała muzykę ludową. Wiele razy na koncertach niedzielnych grano utwory Władysława Lewandowskiego, na co nam nasz ojciec zwracał pilną uwagę”.
W. Lewandowski wykształcił liczne grono miejscowych muzyków, z których najstarsi byli aktywni aż do lat osiemdziesiątych. Zmarł 5 września 1964 r. w Izbicy Kujawskiej i został pochowany na miejscowym cmentarzu parafialnym. Pozostały po nim nuty i teksty różnych utworów ludowych, które czekają na wydanie.
KRZYSZTOF DORCZ
[Tablo szkolne z 1962 r.] [Tablo szkolne z 1964 r.]
|