Z DZIEJÓW SZPITALA W IZBICY KUJAWSKIEJ
Pierwsza wzmianka o szpitalu w Izbicy Kujawskiej pochodzi z drugiej połowy XVI w. (zob. ks. Witold Kujawski, "Najstarsze kościoły i parafie na Kujawach. Izbica Kujawska", w: "Ład Boży" 26/1988, s. 13). Funkcjonował przy kościele parafialnym jako przytułek dla ubogich i utrzymywał się dzięki fundacjom szlacheckim.
W okresie zaborów szpital stał się utrapieniem wielu ludzi dobrej woli, na co wskazują dokumenty ówczesnych właścicieli dóbr izbickich. Można je odczytywać jako kronikę tamtych wydarzeń, ale są też świadectwem antagonizmów w społeczeństwie, wywołanych polityką zaborcy. Nadeszły bowiem czasy, kiedy każdy dobry uczynek musiał zostać przykładnie ukarany.
Kluczową datą w tej historii jest rok 1820, kiedy to dziedzic Ignacy hr. Zboiński zapisał w testamencie kwotę 20 tys. zł na budowę i działalność szpitala. Inwestycja miała być finansowana z odsetek od tej kwoty, określonych na 1000 zł rocznie, pod kontrolą władz. W 1823 r. zapis dziedzica zatwierdził Namiestnik Królestwa Polskiego.
Spadkobierczynią dóbr izbickich została siostra Ignacego, Łucja, żona Augustyna Słubickiego, generała i posła. Budowę szpitala podjęli w 1828 r., za odsetki wpłacane do kasy państwowej. Zgodnie z planem i kosztorysem urzędowym czas budowy wyznaczono do 1 października 1829 r., zaś jej koszt oszacowano na kwotę 7232 zł 27 gr. Budynek, usytuowany na placu dworskim za kościołem, o powierzchni ok. 216?m kw., miał być murowany i kryty dachówką. Oficjalne zakończenie budowy nastąpiło dopiero w sierpniu 1833 r. Zdaniem władz opóźnienie spowodował A. Słubicki. Według niego szpital funkcjonował znacznie wcześniej, a podczas powstania listopadowego został zdewastowany przez żołnierzy rosyjskich (podobnie jak całe dobra Słubickich). Problem sprowadził się do kwestii finansowych, bowiem władze upomniały się o zaległe opłaty roczne, natomiast generał zażądał realnej wyceny budowy.
Słubicki był człowiekiem zamożnym, słynącym ze znaczących osiągnięć gospodarczych. W dobrach izbickich i lubranieckich (zakupionych w 1827 r.) działał w sposób nowatorski i korzystny dla ogółu mieszkańców. Skąpcem z pewnością nie był, czego dowodem są jego wydatki z czasu budowy szpitala, np.: "ubogiemu 18 zł, nieszczęśliwej osobie 120 zł, dla dziadów i mydło 3 zł 16 gr, chłopakowi na buty, co krowy pasa 5 zł". Finansował również szkołę w Izbicy Kujawskiej (z zapisu I. Zboińskiego - 250 zł rocznie). Zmarł lub zginął tragicznie w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia 1833 r., pozostawiając żonę w piątym miesiącu ciąży i dwoje nieletnich dzieci.
Tymczasem szpital izbicki wyceniono na kwotę o ponad tysiąc złotych niższą, niż zakładano w kosztorysie. Chociaż Ł. Słubicka interweniowała u władz rządowych, potraktowano ją wyłącznie jako płatnika odsetek. Pieniądze, które z trudem płaciła, lokowano najpierw w kasach państwowych, a później w Banku Polskim. Nękano ją nawet opłatami za przesyłki tych pieniędzy między instytucjami. Mimo że kapitał szpitala rósł dzięki oprocentowaniu, nie można go było spożytkować na działalność bieżącą.
W 1847 r., z inicjatywy gubernatora warszawskiego, do dziedziczki zwróciła się Rada Opiekuńcza Zakładów Dobroczynnych Powiatu Włocławskiego. Proszono ją o przekazanie na rzecz szpitala św. Antoniego we Włocławku większości kapitału bankowego, w zamian za "zamieszczenie jej Wysokiego Imienia w Księdze Złotej dobroczyńców tego Zakładu". Rada Opiekuńcza gwarantowała dla chorych z jej dóbr stały przydział 2 lub 3 łóżek. Dziedziczka odmówiła twierdząc, że pieniądze te mają inne przeznaczenie i potrzebne są przede wszystkim na gruntowny remont szpitala izbickiego.
Starania o odzyskanie lokaty bankowej podjęła córka Słubickich, Maria, z mężem Mieczysławem hr. Miączyńskim. W piśmie do Rady Głównej Opiekuńczej Zakładów Dobroczynnych w Warszawie z początku 1865 r. informowała, że szpital został przejęty przez Dozór Parafialny i działa jako przytułek "na rzecz sług kościelnych, stawiając ich na pierwszym planie, a nielicznych ubogich na drugim". Rozumiała przy tym, że matka jej nie mogła zapewnić szpitalowi należytej opieki, a Dozór Parafialny nie miał funduszy na utrzymanie lekarza i zakup leków. Projektowała zatem odbudowanie i prowadzenie na nowych zasadach Szpitala św. Anny imienia hrabiów Zboińskich.
Niestety, zmarła pod koniec tego samego roku w wieku 37 lat, osierocając małoletnią córkę. Była osobą bogobojną, w sypialni jej znajdowały się rzeźba Matki Bożej i dziewięć obrazów o treści religijnej. Pozostawiła majątek poważnie zadłużony, ale wówczas większość majątków ziemiańskich borykała się z identycznymi problemami.
Jeszcze w 1871 r. lokatę szpitala z Banku Polskiego usiłował podjąć M. Miączyński, jednak dalszy ciąg tej sprawy nie jest znany. Skądinąd wiadomo, że ok. 1880 r. szpital nadal był przytułkiem i zamieszkiwało w nim siedmiu starców i inwalidów. W ciągu 60. lat szlachetna inicjatywa I. Zboińskiego z 1820 r. nie doszła więc do skutku. Ucierpieli jego następcy, miejscowa parafia i przede wszystkim ludzie najbardziej potrzebujący pomocy. W końcu rodzina uruchomiła dwie "ochronki" dla blisko stu dzieci, w majątkach Izbica-Zagrodnica i Grochowiska.
Idea utworzenia szpitala w Izbicy Kujawskiej odżyła po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. W 1920 r. prawnuczka gen. A. Słubickiego, Zdzisława Maria Wodzińska, przekazała grunty pod budowę ambulatorium i sanatorium Stowarzyszeniu Pielęgnowania Chorych im. św. Józefa z Warszawy. Ponieważ i ta inicjatywa nie doszła do skutku, w 1929 r. oddała cały majątek Stowarzyszeniu Charystów Diecezji Włocławskiej. Urzędujący w Izbicy-Zagrodnicy ks. Józef Dunaj pisał dwa lata później, że "Stowarzyszenie (...) jest instytucją dobroczynną. Utrzymuje obecnie własnym kosztem ochronkę, do której uczęszcza 80-100 ubogiej dziatwy. Przyjęto już do Zakładu wychowawczego 12 chłopców, dając im pełne utrzymanie i naukę. W miarę zdobycia środków materialnych z majątku Stowarzyszenie będzie się starało powiększać działalność dobroczynną, głównie w celu przyjścia z pomocą ubogiej młodzieży". Wkrótce po tym charystów zastąpili księża orioniści, ale to już następna historia [zobacz tutaj]
Źródło: K. Dorcz, Z dziejów szpitala w Izbicy Kujawskiej, [w:] Przewodnik Katolicki, nr 33-34, Poznań 2005.
|