Szanowna Pani teacher, (jeśli można Panią tak nazwać) ???
Jak świat długi i szeroki, gdy się kogoś chwali i stawia na piedestale, żadną odwagą jest się przedstawiać, to jest wówczas raczej z lekka wazeliniarskie
Inaczej sprawa wygląda, gdy stawia się komuś zarzuty... i to w takich sprawach, co do których ów rzekomo "pomawiany" może się bardzo łatwo wyłgać i im najprościej w świecie zaprzeczyć. Mimo to owe zaprzeczenia nie oznaczają wcale, że w rzeczywistości owych nagannych pomysłów, czy planów nie było.... W każdej plotce jest bowiem odrobina prawdy... a skoro takie, czy inne plotki krążą ...
Istotą takich forów jest m.in. zwracanie uwagi na wszelkie nieetyczne zakusy, czy posunięcia, czasami właśnie po to, by im zapobiec.
Inną jeszcze sprawą jest "bycie osobą publiczną". Już z definicji jest się wystawionym na szczególną obserwację i krytykę, czasem także oberwanie tzw. "błotem", które niestety czasami przylgnie na długo.
Skoro jednak chce Pani być "adwokatem" owych pomawianych, bardzo proszę ich bronić, ale przy okazji proszę nie obrażać osób wypowiadających się na takich forach swoimi stwierdzeniami w stylu :
Szanowni Państwo, jeśli można Was tak nazwać;
Nie zna Pani chyba większości z nas i nieuprawnionym jest takie "niszczenie nam opinii".