A ja jestem zdania, że prace można organizować i to tę stałą. Uważam, że wielką naszą szansą na kilka miejsc pracy jest powstanie Parku Kulturowego i promocja tego miejsca. Przypuszczam, że gdyby dogadali się burmistrzowie Izbicy, Kruszwicy, Biskupina - można by zadziałać wspólnie na rzecz powstania szlaku zwiedzania na tej trasie. Turystyka to żyła złota. Gdyby jakiekolwiek miasteczko w USA miało takie miejsce, jak Wietrzychowice, Gaj i Sarnowo- to daliby na mszę. Tylko u ns się wszystko ślimaczy, piętrzą się przeszkody i zwątpienia.
Czemu inne gminy mogą poprzez zakłady komunalne produkować polbruk, pustaki? Handlować i zarabiać?
Bo się komuś chce nie tylko brać pensję, ale coś dla wszystkich zrobić.
Coś, co przyniesie wymierną korzyść (nie doraźną, jak prace interwencyjne), a nie tylko poprawi urodę tej bidnej gminy.
Pan Burmistrz powiedział na którymś ze spotkań "no niech kapitał przyjdzie - my czekamy". Bardzo fajny tekst
Zamiast chodzić po jarmarku proszę jechać do Warszawy, Bydgoszczy, czy Torunia i działać gdzie się da w celu zachęcenia tego kapitału.
Droga długa jest, nie wiadomo, czy ma kres...