Ze strony głównej:
We wrześniu ubiegłego roku gmina Izbica Kujawska przejęła od Agencji Nieruchomości Terenowych w Warszawie pas gruntów usytuowanych równolegle do drogi wojewódzkiej Włocławek-Koło na odcinku Izbica Kujawska-Długie. Działki mają szerokość 2,5 m i długość ok. 2km.
Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, iż ścieżka wytyczona została w dość kontrowersyjny sposób. Pas o szerokości 2,5m ma bowiem w swoich granicach kilkadziesiąt drzew, które prawdopodobnie zostaną wycięte. Całkowicie niepotrzebnie. Okazuje się, że istnieje możliwość nieodpłatnego przesunięcia pasa w taki sposób, aby drzewa zostały oszczędzone.
Nie trzeba chyba nikomu przypominać, iż ścieżka rowerowa ma służyć mieszkańcom gminy i turystom głównie w okresie wakacyjnym. Drzewa stanowiłyby dodatkową ochronę przed ruchem na trasie Izbica Kujawska-Długie, nie ulega też wątpliwości, iż w słoneczne dni, cień padający z drzew ułatwiłby podróżowanie wszystkim zainteresowanym.
Miejmy nadzieję, iż władza podejmie odpowiedzialne i racjonalne decyzje. Państwa zaś zachęcamy do wypowiedzi pod tematem i na forum. pas gruntów usytuowanych równolegle do drogi wojewódzkiej Włocławek-Koło na odcinku Izbica Kujawska-Długie.
Konkretnie to nie droga Włocławek-Koło, tylko Brześć Kujawski-Koło.
które prawdopodobnie zostaną wycięte.
Z tego co wiem, miały/mają być wszystkie wycięte.Widać, że są zaznaczone ośnikiem na korze do wycinki.
Całkowicie niepotrzebnie.
No nie do końca tu się zgodzę. Warto przyjrzeć się statyczności tych topól po stronie wschodniej.Otóż gdyby nie strona zachodnia podejrzewam z dużym prawdopodobieństwem, że by się skończyło wielkimi wykrotami ("wyrwaniu" i przewróceniu wraz z korzeniami przez wiatr), a topole są bardzo wrażliwe (najwrażliwsze na ten czynnik spośród drzew liściastych).Dominują wiatry zachodnie, topole od prawej strony patrząc od miasta są silnie umocowane w glebie od strony wietrznej na polu, co zapobiega wykrotom. A strona, która miałaby być przeznaczona do wycinki od strony wietrznej jest bardzo słabo umocowana w gruncie od jezdni-rosną blisko rowu, (który został pogłębiony rok-dwa lata temu)ten rów był i jest swoistą blokadą na rozwinięcie systemu korzeniowego.
Następnym argumentem, który podam za wycinka jest nieunikniona starość tychże drzew, ponieważ mają już na karku ponad 40lat(proszę mnie poprawić jeśli się mylę), a topole i wierzby(należą do tej samej rodziny-wierzbowate) szybko się starzeją, maja krótką żywotność co okazało się wielkim błędem w zadrzewieniach przydrożnych (wiek 40-50lat zamierają już ze starości i same się "kruszą").Widać to po silniejszej wichurze, gdzie sporo gałęzi zgniłych i kruchych leci na jezdnię. Również widzimy jak leżą na polach powalone wywroty.Można się przyjrzeć, że w wielu przypadkach zgnilizna miękka jest dość zaawansowana w odziomku pnia.Prędzej czy później zarząd drogi będzie zmuszony wyciąć (i oby) posadził nowe, bardziej przyjazne gatunki stosowane w zadrzewieniach.Nie daj boże, jeśli stanie się to pod wpływem jakiejś tragedii...
Jednak z drugiej strony obawiam się tej wycinki, z tego względu, że widzę, kiedy znikają lipy z naszych dróg Izbickich i miejsca po nich sa zakrywane kostką brukową. Nie sadzi się żadnych zadrzewień miejskich.Wycina się nowe posadzone nie tak dawno koliste odmiany robinii na skweru między starym kinem(dawną pocztą) a urzędem gminy(nie znam przyczyn dlaczego zostały usunięte, ale widać, że od roku jest tam pustka).Można by było posadzić jakiś żywopłot, ozdobne drzewa itd. ale to już dyskusja w innym temacie...
No..niby burmistrz i rada miasta nie zarządza tym pasem drogowym, ale może mieć wpływ na decyzję zarządcy co zrobić.
Jeśli wytnie się, to warto by było pochylić się nad pomysłem odpowiedniego zadrzewienia, ale obawiam się,że po wycince i wykarczowaniu nie będzie nic, jak na tak chwalonej "drodze wizytowej" miasta podczas remontu-Kolskiej i Toruńskiej.
Drzewa stanowiłyby dodatkową ochronę przed ruchem na trasie Izbica Kujawska-Długie, nie ulega też wątpliwości, iż w słoneczne dni, cień padający z drzew ułatwiłby podróżowanie wszystkim zainteresowanym.
O wiele przyjemniej by się jeździło, niż na gołym "placu". Ale cóż. My możemy gadać...
Okazuje się, że istnieje możliwość nieodpłatnego przesunięcia pasa w taki sposób, aby drzewa zostały oszczędzone.
Wątpię czy istnieje taka możliwość. Od nowa uruchomiła bys się machina urzędnicza, pozwolenia itd. No i geodezyjnie zostało to już wytyczone, słupki sa juz wkopane na stałe.