Poza obrębem pomostów tabliczki, że głębokość powyżej 2 m. Gdzie mają się zatem pluskać ci wszyscy, którzy nie ruszają na głębokie wody? Ten kawałeczek normalniejszego nabrzeża, na wprost "ogródka konsumpcyjnego" i ławeczek do rekreacji, też się za bardzo nie nadawał, bo zawalony był całkowicie jakimiś resztkami rozbitych (dla odmiany) butelek i innego szkliwa....
Włodarze i pomysłodawcy tej rozrywki mają zatem jeszcze sporo do zrobienia....I mam nadzieję, że nie spoczęli na laurach (po akcji "Uroczyste otwarcie pomostów" i po "zabawie" na Placu Targowym)












