Ptasiek pisze:W ogóle by nie rozwiązały. To pomysł z jakiejś zamierzchłej gierkowszczyzny. Jedyna skuteczna metoda to szacowana godzina wizyty. Po co robić to na czuja? .....
Ptaśku, przyjacielu...mylisz się zapewniam. Nie gierkowszczyzna - jeszcze raz zapewniam.
Mogę podać przykłady, gdzie stosuje się takie metody dzisiaj i zapewniam, że są bardzo skuteczne.
Na pewno problem może pojawić się na początku wprowadzania tego nowatorskiego przedsięwzięcia ale gdy wejdzie w krew, skończy się przepychanie łokciami i "ściemnianie", że ja tylko na chwilkę do P. doktor-a , żeby się zapytać.... i ginie się na 30 minut










