autor: Amba » pt gru 29, 2006 9:05 pm
No i co dziady pyzate? Miałam znowu rację. Ja stara alkoholiczka.
Był układ wyborczy . Pomyliłam się tylko co do osób. Chodziło o wy…proszenie Krzyżanowicza. A w układzie uczestniczył Bogdan I Szczerbaty i Śledziński. Dogadali się konkretnie co do scenariusza po wyborach. Założyli sobie, że za wygraną Bogdan I Szczerbaty załatwi parę sprawek Śledziowi, a ten będzie z mocą pomagał Krzyżanowi i Lawyndzie, by nie przeszli. A konkretnie. Oto Śledź dziwnym trafem parę dni po elekcji nagle dostał dofinansowanie z NFZ na normalnie płatną operację kosmetyczną, angaż do pracy swego syna i cudowne ułatwienie na dofinansowanie z pieniędzy unijnych na maszyny rolnicze dla swego braciszka. Ale to nie koniec. Plotka niesie, że dziwnym trafem jest już „pełnoprawnym rencistą”. A Bogdan I Szczerbaty w zamian za to miał wyp.. rosić z pracy Strumidła i mieć wolną rękę w poczynaniach przy korycie.
Dowiedziałam się, że Strumidł podpadł jeszcze Śledziowi ciężko za Śledziowej kadencji. Barania głowa ze mnie, że wcześniej na to nie wpadłam. Cap Zielonka zna więcej szczegółów, ale jest za głupi, by działać z sensem. Wiedział o tym i mógł temu przeszkodzić, nie dopuścić do przekrętu .
A dziś jest tak, że pokłócił się Lawenda ze Śledziem, Zielonką i Kozłem o kasę. Nie ma chętnego, by popłacić koszty przegranej kampanii wyborczej. Wszak tylko Śledź spadł na cztery płetwy i reszcie ewidentnych poniesionych kosztów zwrócić nie chce.
Zasygnalizowałam problemy i sprawki których jestem pewna. Spodziewajcie się , że napiszę jeszcze więcej na ten temat, Właśnie przygotowuję materiał kto jest kim w naszej gminie. Skąd przyszedł, kim był w przeszłości . Na przykład czy nie zastanawia nikogo ciekawa kariera naszego pisowczyka, franta kutego na cztery łapy, skutecznie rozbijającego izbicką prawicę swoim *** i nieudolnością organizowania grupy? Ciekawa jestem ilu jeszcze - oprócz niego - etatowych pracowników wyspecjalizowanych w dezintegracji środowisk pracuje na wierchuszkach władzy w naszej gminie.
A sesja? Nie miała raczej merytorycznego sensu. Strumidłowski wiedząc co się święci sam ponoć podał się do dymisji i ma być przesunięty bodajże do referatu rolnego z nieco mniejszą tylko pensją. Wszak koryciarze za bardzo się boją ewentualnego skandalu, choćby z zatuszowaniem sprawy Kitki z malwersacjami w komunalce, czy niejasnych kulisów przetargu na kanalizę w miasteczku. Lepiej mieć zatem jeszcze Strumidła pod ręką tj pod kontrolą. Tutaj wszystko jest powiązane. Paradoksalnie Strumidł zawdzięcza pracę właśnie Kitce i Szczerbatemu za cenę ich strachu. Jednak ta ostatnia wiadomość co do samego faktu jest jeszcze przeze mnie niestety niepotwierdzona.
Podobnie jak niepotwierdzona jest ta, że Myrta odchodzi w marcu.
Tych dymisji szykuje się jeszcze więcej. Pod ochroną prawa na szczęście jest tylko Kałużny z racji wieku przedemerytalnego . Ale oprócz niego mówi się przy korycie jeszcze o najmniej siedmiu osobach.
Dość, bo chyba dzisiaj za trzeźwo piszę.