Nie razi mnie Twoja "opcja" że sie tak wyrażę. Razi mnie jednak mieszanie skutków i przyczyn. Ktoś mi tu próbował dopiec, że są sprawy, które mnie przerastają, bym ich nie tykał... jakoś tak. Mało jest spraw takich. A z pewnością nie należy do nich obszar geopolityki. Na prawdę mogą mnie jedynie śmieszyć polemiki jakie pojawiły się kilka postów wcześniejo jakości i nijakości życia w Chinach. To tak na marginesie tych zawoalowanych chińsich sugestii, że trzysta miliardów to warta jest w Polsce działka o mniej więcej powierzchni 50 tysięcy kilkometrów kwadratowych i że oni chętnie by ją kupili w zamian za obligacje jakie żeśmy przez ostatnie dwadziescia lat przeżarli KOSZTEM niewolniczej pracy Chińczyków po dwadzieścia centów na dniówkę. Jeśli śledzicie co naprawdę dzieje się w świecie to chyba obydwu Was tj Ciebie i Boba pogodziłem.






