Matrix - rzeczywistość czy fikcja.

Ploty, ploteczki.. ;)

Matrix - rzeczywistość czy fikcja.

Postautor: Ptasiek » sob kwie 14, 2007 8:43 pm

Już w kilku momentach naszych dyskusji forumowych pojawiła się sprawa domniemanych lub faktycznych działań zakulisowych niepokazywanych, ani nie nagłaśnianych przez media. Działania te dotykają elit władzy, finansiery, służb specjalnych, Bóg raczy wiedzieć jakich środowisk jeszcze. Dość przyjać, że powszechne wydaje sie odczucie ogarniającej nas zewsząd manipulacji tak, że pokazywane i popularne wydarzenia stanowią tylko zasłonę dymną przawdziwych wydarzeń, jakich nawet się nie domyślamy.

Jako przykład z głowy podam sytuację wokół naszych krajowych potentatów naftowych. Po pięciu latach okazało sie, że zamieszanie wokół prywatyzacji "Orlenu" i "Lotosu" miało charakter wewnętrznej rozgrywki pomiedzy Kwaśniewskim i Milerem o to kto z nich dostanie się do koryt po jej dokonaniu. ompletnie nie chodziło o jakiekolwiek nawet pozory dobra narodowego, a jedynie o ilość i wielkość łapówek jakie miały przypaść w udziale poszczególnym graczom z komuszej lewicy.

Temat założyłem pod wrażeniem lektury tekstu zaczerpnietego z Frondy o podobnej, ale daleko poważniejszej tematyce. Oto on:


Guy Debord, lider Międzynarodówki Sytuacjonistycznej, uważał, że największą ambicją Systemu jest to, żeby tajni agenci stali się rewolucjonistami a rewolucjoniści tajnymi agentami. Historia zna przypadki dość głębokiej penetracji przez służby specjalne ruchów kontestatorskich. Co ciekawe nie zawsze powodowało to spacyfikowanie działalności owych buntowników. Tak jakby ktoś, gdzieś, zza kurtyny wydarzeń podejmował decyzję o aktywizacji lub, co najmniej nie przeszkadzaniu „poprawiaczom świata”. Mogło to być też związane z postępującym paraliżem władzy, która nie mogła już podejmować nawet tych decyzji, od których zależało jej trwanie. Przy czym to drugie nie wyklucza pierwszego. Postępujący kryzys lub zażarta walka o władzę mogą powodować, że w jakimś centrum decyzyjnym zapada decyzja o zmianie układu właśnie za pomocą ruchów kontestatorskich.
Zilustrujmy to pewnym hipotetycznym przykładem. Mamy oto średniej wielkości kraj. W wyniku pewnego światowego konfliktu na dość długi czas był on uzależniony od sąsiedniego mocarstwa, które zlikwidowało jego dawne elity, narzuciło mu władze i ustrój polityczny. W wyniku przemian politycznych kraj ów wyzwolił się z owej zależności. Jednak nadal decydujący wpływ na to, co się w nim dzieje mieli ludzie powiązani w taki czy inny sposób z dawnym reżymem. Mogli oni nawet tworzyć ugrupowania o różnym profilu ideologicznym. Ważna jednak dla nich była obrona status quo. Jednak odejście od starego ustroju gospodarki nakazowo-rozdzielczej do gospodarki kapitalistycznej oraz pewne zachodzące na całym świecie zmiany cywilizacyjne sprawiły, że duża część społeczeństwa nie czuła się zadowolona z tej transformacji. Nałożyły się na to również coraz ostrzejsze tarcia w łonie samej elity. Sytuacja zmierza, więc w stronę poważnego kryzysu, który może nawet grozić niekontrolowanym wybuchem niezadowolenia społecznego. Co można zrobić w tej sytuacji? Hipotetyczne Centrum Decyzyjne (dalej jako HCD) podejmuje decyzję o tym, że nadszedł czas roszady w ramach warstwy politycznej. Zostają ujawnione poważne afery kompromitujące osoby związane ze światem polityki, mediów i biznesu. Główne poparcie otrzymuje partia, która była opozycyjna wobec ostatniego układu rządowego, który w powszechnej świadomości był bardzo mocno powiązany z poprzednim ustrojem. Ta formacja i jej liderzy zostali namaszczeni na nowych zarządców kraju. Co prawda prezentują się oni jako opozycja wobec dawnego reżymu i obecnego stanu rzeczy, ale podkreślają, że są „partią cywilizowaną”, co oznacza, że nie zakwestionują tak naprawdę wypracowanego wcześniej Układu. Jednak wybory parlamentarne i prezydenckie wygrywa ugrupowanie polityczne, na którego czele stoją osoby postrzegane jak fundamentalni wrogowie owego Układu, w poprzedniej i obecnej jego formie. Popierają ich środowiska skrajnie wrogie wobec elity. Czyżby, więc poczynania HCD zostały zniweczone i doszło w tym kraju do czegoś w rodzaju rewolucji? Niekoniecznie. Otóż i ta partia może być tworem HCD albo została przejęta później przez odpowiednio umieszczoną tam agenturę. Jaki interes mogą mieć członkowie elity w tym by ich wrogowie rządzili w ich kraju? Kreowany przez media obraz nieudolnych rządów kontestatorów wzbudza głęboką nieufność społeczeństwa do takich ugrupowań. Równocześnie powoduje dezintegrację obozu buntowników, który zacznie się pogrążać w walkach frakcyjnych i wzajemnych pretensjach. Bardzo ważne też jest, że decyzje nowego rządu, które są zgodne z logiką opcji „walka z Układem” mogą doprowadzić do usunięcia ze sceny politycznej tej części elity, która jest zbyt skompromitowana lub nie przystaje do nowych warunków polityczno-społecznych. Ten rząd może też podjąć pewne potrzebne acz niepopularnie społecznie decyzje. Tak, więc z punktu HCD nie zawsze coś, co na pierwszy rzut oka wygląda jak klęska musi nią być. Kontestatorzy mogą spełniać rolę „pistoletów” czyszczących szeregi elity, a ich poczynania mogą stanowić dowód na potrzebę „oświeconych rządów”, czyli zgodnych z interesami dotychczasowych władców.
W ramach tej hipotetycznej sytuacji możemy też rozważyć inny wariant. Elita rządząca tym krajem jest niezdolna do samodzielnego rządzenia i jest klientelą zagranicznych państw. Tak, więc to, co przeciętny obywatel bierze za walkę pomiędzy partiami politycznymi jest w istocie walką frakcji obcych wywiadów. Postawienie na ugrupowanie kontestujące status quo państwa może być posunięciem, poprzez które jakaś zagraniczna potęga realizuje swoje geopolityczne zamiary.



Zapraszam do dyskusji o matrixie wokół nas : na każdym jego poziomie - jeśli uznamy, że takowy istnieje; tudzież do zaprzeczania jego istnienia - jeśli uznamy, że tego rodzaju myślenie to kolejny przyczynek do spiskowej teorii dziejów. :wink:
Kaczyński mówił w moim imieniu. Mord w lasach katyńskich ciąży mi tym, że zamiast polskich elit muszę oglądać mordy siwca, palikota czy szetyny. Gdyby nie tamta zbrodnia najprawdopodobniej nigdy nie opuściliby chlewa.
Smok5
Awatar użytkownika
Ptasiek
generał
generał
 
Posty: 1260
Rejestracja: wt lut 07, 2006 8:46 pm

Postautor: Jaszar » sob kwie 14, 2007 10:25 pm

Skoro postanowiłeś Ptasiek "ruszyć z miejsca tę bryłę świata" , to proponuję na początek trochę wiadomości o Grupie Bilderberg:
http://www.bbc.co.uk/polish/indepth/sto ... berg.shtml

http://www.grazingsheep.com/artp/glob/2 ... erberg.htm
http://www.grazingsheep.com/artp/glob/2 ... erberg.htm

http://www.bilderberg.org/
Ostatnio zmieniony ndz kwie 15, 2007 8:00 am przez Jaszar, łącznie zmieniany 1 raz
Zawsze byłem , zawsze będę , jestem po wsze czasy !
Obrazek
Awatar użytkownika
Jaszar
porucznik
porucznik
 
Posty: 273
Rejestracja: wt gru 26, 2006 8:43 pm
Lokalizacja: Okolice Izbicy

Postautor: Ptasiek » ndz kwie 15, 2007 7:20 am

W istocie wszystkie ideologie są totalitarne, ponieważ esencją ideologii (zwracam uwagę, że właściwie rozumiany konserwatyzm nie jest ideologią) jest podjęcie pewnej filozofii i twierdzenie, że na bazie tej filozofii pewne rzeczy muszą być prawdziwe. Jak np., że cała historia naszej kultury jest historią opresji kobiet. Ponieważ stoi to w sprzeczności z rzeczywistością, rzeczywistość musi być zakazana. Musi być zakazane odnoszenie się do rzeczywistości historycznej. Ludzie muszą być zmuszeni do życia w kłamstwie, a ponieważ ludzie z natury mają opory przed życiem w kłamstwie, to oczywiste, że używają swoich oczu i uszu, żeby sprawdzić, jak jest i mówią: "Chwileczkę. To nie jest prawda. Przecież widzę, że to nie jest prawda". W związku z tym żądanie życia w kłamstwie musi być poparte przemocą państwa. Stąd ideologia nieodmiennie stwarza państwo totalitarne.
Po drugie, marksizm kulturowy, tak jak marksizm ekonomiczny, posługuje się jednoprzyczynowym wyjaśnieniem historii. Marksizm ekonomiczny mówi, że historię determinuje własność środków produkcji. Marksizm kulturowy, czyli polityczna poprawność, twierdzi, że cała historia jest zdeterminowana przez władzę, za pomocą której jedne grupy, definiowane w kategoriach rasy, płci, itd., podporządkowują sobie inne grupy. Nic innego się nie liczy. Cała literatura, w istocie, jest o tym. Wszystko w przeszłości ma związek z tą jedną rzeczą.
Po trzecie, tak jak w ekonomicznym marksizmie pewne grupy, tj. robotnicy i chłopi, są dobre a priori, a inne grupy, burżuazja i posiadacze kapitału, są złe, tak w kulturowym marksizmie poprawności politycznej pewne grupy są dobre: kobiety feministki (tylko kobiety feministki, nie-feministki przyjmuje się, że nie istnieją), czarni, Latynosi, homoseksualiści. Te grupy uznane są za "poszkodowane" i jako takie automatycznie są dobre, bez względu na to, co którakolwiek z nich robi. Podobnie, biali mężczyźni są automatycznie uznani za złych, w ten sposób stając się odpowiednikiem burżuazji w marksizmie ekonomicznym.
Po czwarte, oba, i marksizm ekonomiczny, i marksizm kulturowy, opierają się na wywłaszczeniu. Kiedy klasyczni marksiści, czyli komuniści, przejęli Rosję, wywłaszczyli oni burżuazję, odebrali jej własność. Podobnie kiedy kulturowi marksiści przejmują kampus uniwersytecki, wywłaszczają oni za pośrednictwem środków takich, jak przydziały (quotas) w przyjmowaniu na studia. Kiedy białemu studentowi o wysokich możliwościach odmawia się przyjęcia do college'u na rzecz czarnego czy Latynosa, który nie jest tak zdolny, biały student zostaje wywłaszczony. To prawda, akcja afirmatywna (affirmative action) w całym naszym społeczeństwie dzisiaj to system wywłaszczeniowy. Firmy posiadane przez białych nie otrzymują kontraktów, ponieważ te są zarezerwowane dla, powiedzmy, Latynosów czy kobiet. Zatem wywłaszczenie jest zasadniczym narzędziem obu form marksizmu.
I wreszcie, oba, marksizm ekonomiczny i kulturowy, używają metody analitycznej, która daje im takie odpowiedzi, jakich chcą. W przypadku klasycznego marksizmu tą metodą analityczną jest marksistowska ekonomia. W wypadku kulturowego marksizmu jest nią dekonstrukcjonizm. Dekonstrukcjonizm zasadniczo bierze jakikolwiek tekst, usuwa z niego całe znaczenie i wprowadza na to miejsce znaczenie pożądane. Tak więc otrzymujemy, na przykład, że cały Szekspir jest o opresji kobiet, czy że Biblia jest w istocie o rasie i płci. Wszystkie te teksty służą udowadnianiu, że "cała historia jest historią, jaka grupa miała władzę nad jakimi innymi grupami". Zatem podobieństwa są ewidentne między klasycznym marksizmem, z jakim zapoznaliśmy się w przypadku Związku Sowieckiego, i kulturowym marksizmem, jaki widzimy dzisiaj w postaci poprawności politycznej.



Mam kłopot ze źródłem. Zaraz sprawdzę, czy jeszcze żyje strona z której skopiowałem ten porażający tekst. Jest jeszcze.: http://www.towyoming.com/pl.ameryka_mysli.1.htm Tu jest pełen tekst.



A teraz zagadka. Kto powiedział takie słowa:


- To oczywiście oni mają rację , że Kościół chce mi *** nóż w plecy włożyć. Przecież oni mają dalekowzroczną politykę.
Tu się zgadza

- Oni mają nawet założenia na 1000-lecie

. - Tak , ale na dzisaj dla nich to jest ekonomicznie tak ; dla mnie jako człowieka i rodziny to *** nie jest ekonomiczne ,
ale ich to jest jest ekonomicznie , tu się zgadzam . Dlatego Orszulika wygonię . On dużo spraw mi załatwił , tylko teraz co przeważyło ,
kiedy Xxxxx nie przyjęli w Warszawie . Kiedy prymas był i nie przyjął jej . Ona miała tam im powiedzieć - wy *** gracie .
Oni tu mają inny argument , że przez papieża itd. , przez tę politykę załatwią te inne rzeczy . Rozumiesz?
To są duże zbieżne koncepcje , ale inaczej intepretowane . I oni wyciągneli inną i ja wyciągam inną . Prowadzimy politykę z papieżem ,
a ja myślałem , że papież , Orszulik , Dąbrowski to jest jedno . Okazuje się , że nie. Oni po prostu inną koncepcją stosują.
Po czym wnioskuję ? Po tym , że kiedy te ostatnie nagrodt wpłynęły ze Xxxxxx i Xxxxxx , oni powiedzieli , żebym teraz nie ruszał nic,
dopiero później. Jednocześnie powiedzieli mi , że władza załatwia ten spadek , że oni chcą załatwić.

- Jak to z tym jest ?

W. - Chcą mi zablokować te wszystkie konta , które są na mnie na Zachodzie i jednocześnie odciąć mnie od źródeł rodzinnych .
Tam coś Wojtek *** sprawę na tyle , że oni na nim bazują ; żeby on zawinklował sprawę , że mnie odetną od faktycznych dochodów,
na które mógłbym się powoływać , a tamte mi obetną , a tych nie mogę wziąść , no bo ambicja , bo działacz społeczny itd/
Chcą mi dostarczyć /?/ i jednocześnie musiałbym coś wyprzedzić . Już wyprzedziłem na środę . Teoretycznie to wyprzedziłem ich daleko,
bo żyję z tą dolną hierahią kościelną lepiej jak ta główna hierarhia z nimi i ze mną . A więc tu mnie nie tkną.
Ale praktycznie nie mógłbym nic udowodnić . Powiedza mi , że pan nie pracuje , panu nie pomagają , a jak pan tego itd.



Ale szczery? Prawda?


Najnowsza publikacja na jaką się natknąłem - jeszcze cieplutka. Polecam skopiować. : http://www.anonimus.com.pl/victory.html . Po lekturze podzielę się uwagami. :idea:
Kaczyński mówił w moim imieniu. Mord w lasach katyńskich ciąży mi tym, że zamiast polskich elit muszę oglądać mordy siwca, palikota czy szetyny. Gdyby nie tamta zbrodnia najprawdopodobniej nigdy nie opuściliby chlewa.
Smok5
Awatar użytkownika
Ptasiek
generał
generał
 
Posty: 1260
Rejestracja: wt lut 07, 2006 8:46 pm

Postautor: Ptasiek » wt lip 03, 2007 8:36 pm

Odświeżymy może nieco?

http://www.prawica.net/node/2865

I jak tu nie być anarchą... :roll:

-=-=-=-=-=-=-=-=--=-=--=
Zmiana tematu, ale w temacie.

http://www.wprost.pl/ar/?O=109514
Taka sobie re(we)lacja "Wprostu"

http://www.poweronline.com/content/news ... TCOOKIE=NO
...taki sobie komunikat.

http://www.uzp.gov.pl/odwolania/wyroki/ ... 698-06.pdf
...taki sobie wyrok.

Widzicie jakiś związek?
Kaczyński mówił w moim imieniu. Mord w lasach katyńskich ciąży mi tym, że zamiast polskich elit muszę oglądać mordy siwca, palikota czy szetyny. Gdyby nie tamta zbrodnia najprawdopodobniej nigdy nie opuściliby chlewa.
Smok5
Awatar użytkownika
Ptasiek
generał
generał
 
Posty: 1260
Rejestracja: wt lut 07, 2006 8:46 pm

Postautor: Jaszar » pt sty 25, 2008 10:32 am

http://prawda2.info/prawda/

Na tej stronce są odnośniki do moim zdaniem ciekawych filmików (niektóre są z lektorem inne z tekstem) . Można mieć różne podejście do prezentowanych tam tematów , ale warto chociaż się z nimi zapoznać .
Polecam szczególnie najnowszy film Alex'a Jonesa "Endgame - Blueprint For Global Enslavement" !
Zawsze byłem , zawsze będę , jestem po wsze czasy !
Obrazek
Awatar użytkownika
Jaszar
porucznik
porucznik
 
Posty: 273
Rejestracja: wt gru 26, 2006 8:43 pm
Lokalizacja: Okolice Izbicy


Wróć do Na każdy temat

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron