Bezpieczeństwo pracy

Ploty, ploteczki.. ;)

Bezpieczeństwo pracy

Postautor: Jaszar » śr lut 14, 2007 1:35 pm

Jak wieść gminna niesie w poniedziałek w zakładzie produkującym papier toaletowy w Zaryniu doszło do wypadku . Zginął pracownik obsługujący młyn do makulatury , sprawę bada prokurator . Wie ktoś coś więcej ?
Współczuje rodzinie tego pracownika ale niezazdroszcze właścicielowi zakładu .
Swoją drogą ciekawe , który zakład w gminie Izbica ma świadomość , że zgodnie z dyrektywą unijną nr 89/655/EWG zwaną też dyrektywą maszynową - każdy pracodawca w Polsce we własnym zakresie do dnia 1.01.2006 miał obowiązek dostosować swoje maszyny i narzędzia do minimalnych wymagań bezpieczeństwa . W ramach tego dostosowania powinien sporządzaić spis maszyn i narzędzi , uzupełnić dokumentację , opracować plan dostosowania , zaprowadzić dzienniki konserwacji , przeglądów i napraw , dostosować ww maszyny i sporządzić na ten temat raport a maszyny i narzędzia nienadające się do dostosowania - zlikwidować .
Jak znam życie to prawo swoje a życie swoje .
Zawsze byłem , zawsze będę , jestem po wsze czasy !
Obrazek
Awatar użytkownika
Jaszar
porucznik
porucznik
 
Posty: 273
Rejestracja: wt gru 26, 2006 8:43 pm
Lokalizacja: Okolice Izbicy

Postautor: miras » śr lut 14, 2007 4:33 pm

Z tego co słyszałem to włożył głowę tam gdzie nie trzeba.
Jeżeli zaś chodzi o bezpieczeństwo pracy to obawiam, że w żadnych
tutejszych zakładach nie jest przestrzegane w należyty sposób.
Awatar użytkownika
miras
pułkownik
pułkownik
 
Posty: 610
Rejestracja: śr paź 25, 2006 3:10 pm

Postautor: Domin » śr lut 14, 2007 9:04 pm

Ja powiem jedno pracujac w pewnym zakładzie od 2 lat wydarzyły sie 2 wypadki pracownika obsługujacego pewną maszynę .Po drugie to maszyna ma grubo ponad 35 lat-lepsze na złomowiska sa wywożone.Najlepsze było jak sie wydarzył wypadek-krew sie wali a kierownik tamował krew .....PLASTIKOWĄ TORBĄ ze śniadania. Po trzecie wiszące kable ze scian i brak osłon na lampy to nic szokujacego bo przecież liczy się tylko kasa a nie bezpieczeństwo pracy.Tak wygladają realia XXI wieku.Poprostu masakra..... :(
Domin
starszy sierżant
starszy sierżant
 
Posty: 118
Rejestracja: pn lis 06, 2006 9:42 am

Postautor: Jaszar » śr lut 14, 2007 10:18 pm

Moim zdaniem w pierwszej kolejności powinno się :evil: łeb up...ć przy samej szyji kontrolerom z PIPu . Czy oni pamiętają jeszcze o Izbicy , a jak już się pojawią to pewnie najpierw dużo szumu a potem ręka rękę myje , buzi dupci i do dom .
W sąsiednim województwie , do któregoto Izbica chciała podobno należeć (o tym gdzie inndziej) , już tak słodko nie jest .
Mówiąc ogólnie , na dzień dobry sprawdzane są : dzienniki szkoleń bhp i ppoż ogólne i stanowiskowe , umowy o prace , aktualne badania lekarskie , protokoły z pomiarów stanu izolacji elekrtonarzędzi i protokoły z pomiarów instalacji w pomieszczeniach zakładu . Nie będę się rozwodził na temat luźnych przewodów czy oprawek bo to jest banał , to musi być OK . Obecnie każde pomieszczenie w którym są maszyny MUSI być wyposażony w wyłączniki bezpieczeństwa a cały zakład w wyłączniki różnicowo-prądowe . To oczywiście nie wszystko ale żeby choć to było :roll:
Zawsze byłem , zawsze będę , jestem po wsze czasy !
Obrazek
Awatar użytkownika
Jaszar
porucznik
porucznik
 
Posty: 273
Rejestracja: wt gru 26, 2006 8:43 pm
Lokalizacja: Okolice Izbicy

Postautor: aro » śr lut 14, 2007 11:27 pm

Kolego Jaszar
Nazwa: Zaryń - wieś
Województwo: wielkopolskie - dawne: konińskie
Powiat: Koniński
Gmina: Wierzbinek


w związku z tym co ma wspólnego Twoja wypowiedź

Moim zdaniem w pierwszej kolejności powinno się ... łeb up...ć przy samej szyji kontrolerom z PIPu . Czy oni pamiętają jeszcze o Izbicy


Nie rozumie do czego zmierzasz ?
Awatar użytkownika
aro
starszy chorąży
starszy chorąży
 
Posty: 193
Rejestracja: pn sty 08, 2007 8:03 pm
Lokalizacja: izbica

Postautor: Jaszar » czw lut 15, 2007 8:46 am

Faktycznie trochę mnie poniosło dlatego wyszła taka nieścisłość . Oczywiście wiem , że Zaryń to inna gmina , ale pisałem to w trosce o naszą gminę . Nie powiesz mi chyba Aro , że w gminie Izbica wszystko jest jak należy i nie zdarzają się wypadki . Dla przypomnienia , Ciebie jeszcze tu nie było , ale inni pamiętają dobrze : Komorowo 20 grudnia 1995 !
Zawsze byłem , zawsze będę , jestem po wsze czasy !
Obrazek
Awatar użytkownika
Jaszar
porucznik
porucznik
 
Posty: 273
Rejestracja: wt gru 26, 2006 8:43 pm
Lokalizacja: Okolice Izbicy

Postautor: Ptasiek » czw lut 15, 2007 10:24 pm

O samym wypadku w Zaryniu.

Jak wiadomo pochodzę z okolic Zarynia. Sam zakład produkcji papieru znam od początku jego istnienia, tj czasów skrajnej manufaktury. Przez ten czas nazmieniało się tam bardzo dużo i w opini moich znajomych i rodziny, która współpracuje biznesowo z tym zakładem z pewnością nie jest tam źle. Dlatego też bardzo zaskoczyła mnie wiadomość o wypadku naszego podizbiczanina, który tam zginął.

Pozwolę sobie w tym miejscu na wypowiedź o bezpieczeństwie samym w sobie a nie o BHP. Zdumiewa mnie podejście do sprawy sprowadzane do poziomu: nasłać urzędników, niech zbadają, oplombują zamkną, zbadają wtyki i gniazdka czy mają aktualny certyfikat homologacyjny i takie tam bzdety.
To dotyczy każdej dziedziny.
Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku, trzeźwości i najważniejszego: ZASADY OGRANICZONEGO ZAUFANIA DO SAMEGO SIEBIE. Pewność i rutyna są przyczyną większości nieszczęśliwych zdarzeń, czy to drogowych, czy tych dziejących się w miejscu pracy. Nie ustrzegą najostrzejsze reżimy przed głupotą i prowokowaniem wypadku przez nieodpowiedzialnych osłów. Każdy z nas w swym otoczeniu zna dziesiątki wypadków. Proszę wskazać jeden spośród nich, który był autentycznym nieszczęśliwym wypadkiem, a nie efektem głupoty.
Kaczyński mówił w moim imieniu. Mord w lasach katyńskich ciąży mi tym, że zamiast polskich elit muszę oglądać mordy siwca, palikota czy szetyny. Gdyby nie tamta zbrodnia najprawdopodobniej nigdy nie opuściliby chlewa.
Smok5
Awatar użytkownika
Ptasiek
generał
generał
 
Posty: 1260
Rejestracja: wt lut 07, 2006 8:46 pm

Postautor: aro » pt lut 16, 2007 6:41 pm

Jaszar pisze:Faktycznie trochę mnie poniosło dlatego wyszła taka nieścisłość . Oczywiście wiem , że Zaryń to inna gmina , ale pisałem to w trosce o naszą gminę . Nie powiesz mi chyba Aro , że w gminie Izbica wszystko jest jak należy i nie zdarzają się wypadki . Dla przypomnienia , Ciebie jeszcze tu nie było , ale inni pamiętają dobrze : Komorowo 20 grudnia 1995 !


I tu się mylisz kolego, byłem już (akt ślubu do wglądu jako potwierdzenie migracji)

Ptasiek ma rację. Nie sztuką jest uprzykrzyć komuś życie poprzez różnego rodzaj kontrole. Najwidoczniej z tego co napisałeś mogę wnioskować, iż nie prowadzisz żadnej działalności i dlatego nie masz doświadczenia w tej dziedzinie. Miałem już nie jedną kontrolę, począwszy od uprzykrzającego się do bólu o bzdety Sanepidu, poprzez ZUS i Urząd Skarbowy i powiem Ci jedno: "Debilne przepisy, które wymyślają urzędnicy nie mający zielonego pojęcia o wielu rzeczach, ich kontrola i przestrzeganie w naszych warunkach do niczego nie prowadzą"
Zauważ warunki np handlu na straganach a w sklepach. Nie dostrzegasz różnicy ?
Kto na targowisku ma toaletę, wodę bieżącą (wymagana na dodatek badania sanepidu a nie wodociągów) kasę fiskalną, wagę legalizowaną, książeczkę zdrowia, przestrzega przepisów DDD, nie wspomnę o HACCAP-ie....... mam wymieniać dalej ????

Do tego, żeby pracować bezpiecznie i zgodnie... ze zdrowym rozsądkiem nie wolno pracować bezmyślnie !!!
I żadne kontrole nic nie zmieniąją, polepszają "ego inspektora", a nam pogarszają jedynie nastrój. :?
Awatar użytkownika
aro
starszy chorąży
starszy chorąży
 
Posty: 193
Rejestracja: pn sty 08, 2007 8:03 pm
Lokalizacja: izbica

Bezpieczenstwo pracy

Postautor: bryza » pt lut 16, 2007 7:52 pm

Nic dodać nic ująć! ARO,zgadzam sie z Tobą w 100%.Po raz kolejny potwierdza sie powiedzenie: ;życie sobie a przepisy sobie;.... :D
bryza
plutonowy
plutonowy
 
Posty: 69
Rejestracja: czw gru 14, 2006 3:16 pm
Lokalizacja: z daleka

Postautor: Jaszar » pt lut 16, 2007 8:37 pm

Sorki za pomyłkę , nie byłem pewien więc nie powinienem tak tego ująć .
Kilka wyjaśnień : nie prowadze własnej działalności ale pracuje w dużej firmie w sąsiednim województwie . Z racji zajmowanego stanowiska mam do czynienia z bhp , z maszynami , ze środowiskiem i z ISO czyli systemem zarządzania jakością , które jest bardziej poj...ne niż cała reszta razem wzięta . W mojej firmie nie było (odpukać w nie malowane) jak dotąd wypadków śmiertelnych a jest to firma budowlana , pozostałe wypadki w połowie wynikały z głupoty a wpołowie właśnie z olewania przepisów . Oczywiście , że zdrowego rozsądku nie zastąpią przepisy ale są one tworzone po to by to ryzyko zmniejszać . Niestety zgodzę się z tym , że wiele z tych przepisów jest beznadziejnie głupich a stosowanie wszystkich NIEMOżLIWE . Co do inspektorów (wielu z nich to debile o wyrośnientym ego) to ich zadaniem powinno być pomaganie w poprawie bezpieczeństwa a w szczególnych przypadkach wymuszenie tego na pracodawcy czy kierowniku . A jak jest , ano właśnie tak jak napisałem : dużo szumu , załatwienie sobie papierka (w razie jak by co to są kryci) , zgarnąć haracz i do domu a po kontroli wszystko wraca do normy (czy li stanu przed ...)
O co mi chodzi , o to że bardziej liczy się pieniądz niż człowiek ... życie ludzkie gówno znaczy .
Ludzie nie szanują swojego życia ani życia innych . Powszechne jest żerowanie na ludzkim strachu i manipulowanie nim .
Nie chce się z nikim kłócić bo do niczego to nie prowadzi , mój ostry ton (wielokrotnie byłem przez to krytykowany) wynika z mojego bagażu doświadczeń , przykrego delikatnie mówiąc bagażu . Ale więcej napisze w poście O mnie .
Zawsze byłem , zawsze będę , jestem po wsze czasy !
Obrazek
Awatar użytkownika
Jaszar
porucznik
porucznik
 
Posty: 273
Rejestracja: wt gru 26, 2006 8:43 pm
Lokalizacja: Okolice Izbicy

Postautor: POLDEK » pt lut 16, 2007 8:46 pm

"Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą"- stało sie wielkie nieszczęście. Rodzinie składam wyrazy ubolewania.
A tak na marginesie: przepisy dotyczace Bezpieczeństwa i Higieny Pracy po to zostały opracowane aby żyło nam się bezpieczniej. W dzisiejszych czasach gdzie liczy się pogoń za zyskiem są nagminnie omijane i dochodzi do takich nieszczęść jak w Zaryniu(a może były jakieś inne przyczyny)Oby do ludzi decydujących o naszym bezpieczeństwie nie tylko w zakładach pracy przyszło opamiętanie i niech naprawdę zadbają o nas.
POLDEK
starszy szeregowy
starszy szeregowy
 
Posty: 21
Rejestracja: pn lut 12, 2007 5:42 pm

Postautor: aro » pt lut 16, 2007 9:08 pm

Ciesze się Jaszar, że się zrozumieliśmy :wink:
Niestety to smutna rzeczywistość, to co dookoła nas otacza
Z Twojej ostatniej wypowiedzi wynika dokładnie to samo, POŚPIECH, jednak inaczej to wygląda we własnej firmie jednoosobowej a inaczej w "kolochach"(mam tu na myśli wielkie przedsiębiorstwa)

Poldek -
nie wydaje mi się że w tej kwestii masz rację
...Przepisy...W dzisiejszych czasach gdzie liczy się pogoń za zyskiem są nagminnie omijane i dochodzi do takich nieszczęść jak w Zaryniu...(

Nie posądzaj nikogo jak nie masz pewności, takim stwierdzeniem możesz komuś zrobić krzywdę :cry:
Awatar użytkownika
aro
starszy chorąży
starszy chorąży
 
Posty: 193
Rejestracja: pn sty 08, 2007 8:03 pm
Lokalizacja: izbica

Postautor: miras » pt lut 16, 2007 10:09 pm

aro napisał:

Do tego, żeby pracować bezpiecznie i zgodnie... ze zdrowym rozsądkiem nie wolno pracować bezmyślnie !!!
I żadne kontrole nic nie zmieniąją.


I tu się z Tobą zgadzam ! Jeżeli sami nie będziemy troszczyć się o własne bezpieczeństwo i nie będziemy myśleć o tym co robimy to niestety ale
kontrole BHP czy też Inne na nic się zdadzą. Tym bardziej, że niektórzy
Inspektorzy przymykają oczy na wiele spraw związanych z bezpieczeństwem pracy. Jezeli pracodawca ma dobre układy to może sobie pozwolić na to aby łamać nagminnie jakiekolwiek zasady bezpieczeństwa.Nie mówię tu oczywiście o" wszystkich pracodawcach",
tylko o niektórych.
Awatar użytkownika
miras
pułkownik
pułkownik
 
Posty: 610
Rejestracja: śr paź 25, 2006 3:10 pm

Postautor: rossa » pt lut 16, 2007 10:42 pm

No Chopy no co wy??? Trza to nazwać po imeniu łapówkarze przeklęte świnie przypieprdutkają się do wszystkiego i już i kropka. Zobaczcie ile wypadków jest na wsi. A kto tam przechodzi kursa bhpu, kto widział bambra w kasku, czy okólarach ochronnych, nikt i co tu trza przepisów??? nie jak głupek nie będzie jeden z drugim ostrożny to se łapy połucinają albo co jeszcze nie daj Boże. Tu trza roztropności , trza być bystrym a nie ślimokiem :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
rossa
chorąży
chorąży
 
Posty: 172
Rejestracja: czw lis 23, 2006 8:27 pm
Lokalizacja: izbica

Postautor: kokeszko7 » sob lut 17, 2007 6:05 pm

Brawo! Wreszcie ktos tu nazwał sprawę po imieniu! Przepisy-przepisami, bezpieczeństwo-bezpieczeństwem a łapówkarze-łapówkarzami :cry: :cry: :cry:
Awatar użytkownika
kokeszko7
podpułkownik
podpułkownik
 
Posty: 536
Rejestracja: czw lis 09, 2006 6:12 pm

Postautor: Krespin » ndz lut 18, 2007 8:32 pm

Tak było, tak jest i tak będzie.....
Krespin
kapitan
kapitan
 
Posty: 374
Rejestracja: ndz mar 05, 2006 5:39 pm

Postautor: Arizona » pn lut 19, 2007 1:27 pm

No właśnie.... przykre to bardzo, że czyjeś zlekceważenie bezpieczeństwa tak tragicznie się skończyło. Jeśli były to zaniedbania pracodawcy, czy efekt łapówkarstwa, tym gorzej.
Ale jak znam życie, często to sami ludzie poprzez własne błędy, zaniechania, doprowadzają do wypadków (wierzę, że w tym przypadku tak jednak nie było) ... zwykła brawura, rutyna, nadmierna pewność siebie, czy moment zwykłej nieuwagi.... o wypadek nie jest wcale tak trudno....
Mam nadzieję, że po tym wypadku ktoś wyciągnie jakieś wnioski, może coś się poprawi, może będzie on przestrogą....
Serdecznie współczuję rodzinie tragicznie zmarłego :cry:
Arizona
porucznik
porucznik
 
Posty: 291
Rejestracja: czw paź 20, 2005 5:17 pm
Lokalizacja: Północna Polska

Postautor: wxyz » pn lut 26, 2007 12:48 pm

Najwygodniej zrzucić winę na nieboszczyka, on już nie może się bronić. :oops:
ObrazekObrazek
wxyz
plutonowy
plutonowy
 
Posty: 76
Rejestracja: pn lut 26, 2007 12:32 pm

Postautor: Ptasiek » pn lut 26, 2007 6:50 pm

Najwygodniej...


Oto pewna autentyczna historia jaka wydarzyła się w Galonkach koło Topólki.

Był sobie alkoholik doskonale znany wszystkim miejscowym. Miał on w zwyczaju wracając nocą z popijaw, będąc pewnym, że już go widzi samochód zamierzający go wyminąć, wybiegać na szosę i straszyć kierowcę zmuszając go do nieprzewidywalnych i niebezpiecznych manewrów by go nie rozjechać. Miejscowi mawiali o nim "Uhuu". Rozbił w ten sposób kilkanaście samochodów, które unikając wypadku z pieszym lądowały w rowach i na polach. Przynajmniej kilka osób z tego powodu miało bardzo długie rehabilitacje zdrowotne po odniesionych obrażeniach.

Zdarzyło się pewnego razu, że mój znajomy - jeżdżący z drewnem do celulozy w Świeciu bardzo wcześnie, bo już około 1-szej w nocy wyruszył w trasę. Jak łatwo się domyślić trafiła kosa na kamień. Pijak usiłował postraszyć pędzącego Man'a z pełnym ładunkiem drewna. To co z niego pozostało zmieściło się w niewielkim worku.

Mój znajomy przez półtora roku włóczył się po sądach, by wybronić się od kary przewidzanej w takich wypadkach przez prawo.

Zapytam retorycznie: Czy osoba prawnie odpowiedzialna za wypadek ma prawo do godności? -Czy ma prawo do oskarżenia ofiary wypadku z własnej winy o głupotę i domagać się zadośćuczynienia? Czy właściciel samochodu zatrudniający kierowcę ma prawo po wypadku przez tego kierowcę spowodowanym z powodu ewidentnej głupoty domagać się od swego pracownika odszkodowania za straty finansowe i inne?

Czy pracodawca, którego pracownik z powodu kaca i niechlujstwa powoduje wypadek, w którym dajmy na to traci dłoń może domagać się od pracownika zadośćuczynienia za straty spowodowane przestojem , komisjami, kontrolami itd?
Kaczyński mówił w moim imieniu. Mord w lasach katyńskich ciąży mi tym, że zamiast polskich elit muszę oglądać mordy siwca, palikota czy szetyny. Gdyby nie tamta zbrodnia najprawdopodobniej nigdy nie opuściliby chlewa.
Smok5
Awatar użytkownika
Ptasiek
generał
generał
 
Posty: 1260
Rejestracja: wt lut 07, 2006 8:46 pm

Postautor: Jaszar » pn lut 26, 2007 8:52 pm

Ptasiek ja Ci powiem tak ,tam gdzie istnieją strony tam prawie zawsze jest też konflikt , bo każda z nich ma swoje racje i ich broni , ma swoich zwolenników i przeciwników. Ten dualizm , to scieranie się przeciwieństw jest motorem napędowym tego (i nie tylko tego) świata . Konflikt na lini pracownik - pracodawca istniał zawsze i wszelkie dyskusje na ten temat nie będą miały końca z powodów , które przytoczyłem powyżej.
Możemy to ująć jeszcze inaczej : dlaczego istnieje prawo i mnogość przepisów - (cyt.) bo ludzie sobie nie ufają
Chciałbym też wyjaśnić dlaczego otworzyłem ten temat . Jak juz napisałem pracuje w dużej firmie a z racji tego , że jest ona duża często mamy różne kontrole . O małych firmach na zadupiu inspektorzy raczej zapominają a często bywało tak , że wlaśnie z takimi firemkami przegrywaliśmy przetargi , tak schodzili z cen w ofertach . Jak oni potem wychodzili na swoje i czyim kosztem proszę sobie dopowiedzieć . My na czarnozatrudnianie i olewanie przepisów pozwolić sobie nie możemy!
Zawsze byłem , zawsze będę , jestem po wsze czasy !
Obrazek
Awatar użytkownika
Jaszar
porucznik
porucznik
 
Posty: 273
Rejestracja: wt gru 26, 2006 8:43 pm
Lokalizacja: Okolice Izbicy

Następna

Wróć do Na każdy temat

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron