Ciekawostki z kraju i ze świata

Ploty, ploteczki.. ;)

Ciekawostki z kraju i ze świata

Postautor: miras » śr lis 15, 2006 12:42 pm

14,8 promila alkoholu we krwi miał Tadeusz S., który w 1995 roku jadąc samochodem, spowodował wypadek pod Wrocławiem. Wynik badania był tak nieprawdopodobny, ze powtarzano je pięciokrotnie, zawsze z takim samym rezultatem. Mężczyzna zmarł kilkanaście dni później w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku.

Największe gałki oczne - Kim Goodman z Chicago potrafi wysunąć oczy z oczodołów na odległość 11 cm.

Sąd w Kansas (USA) nakazał Arturowi Younkinowi (waga:225 kg) schudniecie o 50 kg i zakazał jedzenia wiecej niż jednego posiłku dziennie. Skazany stracił z powodu otyłości prace i nie spłacał kredytu. Odchudza się w więzieniu.

Pijany kierowca przespał wypadek
Samochód ciężarowy staranował we Frankfurcie nad Menem latarnię i znak drogowy, wpadł w poślizg i stoczył się z jezdni. Kierowca niczego nie zauważył, bowiem był zbyt pijany. Kiedy policjanci przybyli na miejsce wypadku i otworzyli drzwi ciężarówki, śpiący 29-letni kierowca po prostu wpadł im w ręce. Badanie alkomatem wykazało 3,5 promila.
Awatar użytkownika
miras
pułkownik
pułkownik
 
Posty: 610
Rejestracja: śr paź 25, 2006 3:10 pm

Postautor: VooVoo » śr lis 15, 2006 12:47 pm

14,8 promila to taki studencki standart :D
Awatar użytkownika
VooVoo
kapitan
kapitan
 
Posty: 384
Rejestracja: śr sie 13, 2003 7:59 pm

Postautor: miras » śr lis 15, 2006 1:00 pm

14,8 promila to taki studencki standart .
Być może ale mam jeszcze jednego gościa :

W listopadzie 1994 roku Jan M., 33-letni mieszkaniec Elbląga, zapił się na śmierć - 15,9 promila alkoholu we krwi. Rekord Polski.
Awatar użytkownika
miras
pułkownik
pułkownik
 
Posty: 610
Rejestracja: śr paź 25, 2006 3:10 pm

Postautor: Gość » śr lis 15, 2006 1:07 pm

miras pisze:14,8 promila to taki studencki standart .
Być może ale mam jeszcze jednego gościa :

W listopadzie 1994 roku Jan M., 33-letni mieszkaniec Elbląga, zapił się na śmierć - 15,9 promila alkoholu we krwi. Rekord Polski.


Statystyczny mieszkaniec Rosji wypija rocznie 14,1 litra czystego spirytusu. Najwięcej na świecie.

W Polsce na jednego mieszkańca przypada rocznie 11 litrów czystego spirytusu.

W latach siedemdziesiątych na etykiecie duńskiej wódki pojawił się następujący napis: "Dawka śmiertelna - 4,5 promila alkoholu we krwi! Nie dotyczy Polaków i Rosjan.
Gość
 

Postautor: miras » śr lis 15, 2006 1:24 pm

Oto jeszcze inny przykład:

Jolanta M., lat 40, w roku 1995 ustanowiła rekord świata kobiet. Badanie krwi przeprowadzone w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Szczecinie wykazało, ze ma 8,2 promila alkoholu.

Najmłodszym klientem w polskich izbach wytrzeźwień był pięcioletni chłopiec, u którego stwierdzono 1,4 promila alkoholu. Chłopca uratowano w szpitalu w Płocku w 1995 roku. Matka dziecka tłumaczyła, ze syn wypił wino zostawione przez gości.

Nakaz picia przydałby się za to w Szczecinie. Władze miasta martwią się, że za dwa miesiące zabraknie pieniędzy na funkcjonowanie tamtejszej izby wytrzeźwień. Powód? Brakuje pijaków. W ostatnim roku znacznie spadła ilość pensjonariuszy tego szacownego przybytku.
Awatar użytkownika
miras
pułkownik
pułkownik
 
Posty: 610
Rejestracja: śr paź 25, 2006 3:10 pm

Postautor: Krespin » śr lis 15, 2006 4:16 pm

Anonymous pisze:
miras pisze:14,8 promila to taki studencki standart .
Być może ale mam jeszcze jednego gościa :

W listopadzie 1994 roku Jan M., 33-letni mieszkaniec Elbląga, zapił się na śmierć - 15,9 promila alkoholu we krwi. Rekord Polski.


Statystyczny mieszkaniec Rosji wypija rocznie 14,1 litra czystego spirytusu. Najwięcej na świecie.

W Polsce na jednego mieszkańca przypada rocznie 11 litrów czystego spirytusu.

W latach siedemdziesiątych na etykiecie duńskiej wódki pojawił się następujący napis: "Dawka śmiertelna - 4,5 promila alkoholu we krwi! Nie dotyczy Polaków i Rosjan.


Z tego co mi wiadomo informacja taka znajdowała się nie na etykiecie wódki tylko w Roczniku Statystycznym
Krespin
kapitan
kapitan
 
Posty: 374
Rejestracja: ndz mar 05, 2006 5:39 pm

Postautor: Gość » śr lis 15, 2006 4:19 pm

A tak na margionesie dlaczego ten temat jest bez logowania ????????????

To nie dopuszczalne !!!!!!!!!!!!!!!!
Gość
 

Postautor: miras » pn lis 20, 2006 11:47 pm

Burmistrz Patrizia Riccioni wyjawiła, że Cruise nie złożył w ratuszu miasta Bracciano żadnych dokumentów, chociaż będąc członkiem kościoła scjentologicznego i dwukrotnym rozwodnikiem powinien postarać się o obecność urzędnika państwowego na ceremonii. We Włoszech scjentologiczne obrządki ślubne nie są uznawane za prawomocne, więc powinna im towarzyszyć oficjalna ceremonia świecka.

- W świetle włoskiego prawa ten ślub nie jest ważny. Aby się uprawomocnił, musiałabym być na nim obecna - wyjaśnia burmistrz Riccioni.

W odpowiedzi rzecznik Cruise’a i Holmes Arnold Robinson poinformował w wywiadzie dla "New York Daily News", że nowożeńcy załatwili wszystkie formalności prawne jeszcze przed wyjazdem do Włoch i ich prawdziwe zaślubiny miały miejsce w urzędzie stanu cywilnego w Los Angeles, zaś ceremonia na zamku Odescalchi miała charakter oficjalnego wesela.

Warto zaznaczyć, że Cruise i Holmes są daleko od tych problemów, bowiem zaczął się dla nich miesiąc miodowy. Para odleciała w niedzielę o świcie w podróż poślubną na Malediwy. Stolicę Włoch opuszczają również gwiazdy Hollywood, zaproszone na uroczystość zaślubin.

Ślub, udzielony amerykańskim aktorom zgodnie z rytuałem Kościoła scjentologicznego, zakończył o północy pokaz sztucznych ogni nad zamkiem. Obserwowały go tysiące ludzi, koczujących przez cały dzień w miasteczku w nadziei na zobaczenie młodej pary oraz ich słynnych gości. Udało się to tylko nielicznym wielbicielom. Niedzielna włoska prasa ujawnia bardzo niewiele szczegółów zamkniętej, otoczonej tajemnicą uroczystości z udziałem 150 osób. Wiadomo, że kosztowała ona półtora miliona euro. Sam ślub trwał 20 minut, a udzielił go młodej parze przedstawiciel Kościoła scjentologicznego. Po nim odbyło się huczne przyjęcie w zamkowej komnacie, ozdobionej białymi i czerwonymi różami i setkami perfumowanych świec. Zakończyło je uroczyste pokrojenie "pięciopiętrowego" tortu, obsypanego płatkami róż. Około godz. 22.00 Tom Cruise zamówił dla wszystkich pizzę neapolitańską. O godz. 6.00 rano państwo młodzi opuścili zamek i na pobliskim lotnisku Ciampino wsiedli do samolotu, wyruszając w podróż poślubną na Malediwy.

"Corriere della Sera" pisze o oburzeniu mieszkańców Bracciano, którzy czują się zlekceważeni przez gwiazdy i nie mogą im wybaczyć, że przemknęły przez ich miasteczko w samochodach, nie okazując wdzięczności za ogromne poświęcenie jego władz oraz wszystkich służb, aby uroczystość przebiegła jak najlepiej. Co więcej, w niedzielę i poniedziałek we włoskiej prasie dominowały tytuły: "Niewidzialny ślub", "Nowożeńcy-duchy". Zwykli Włosi są sfrustrowani równie mocno, co tłumy paparazzi, których wielogodzinna "straż" pod zamkiem przyniosła bardzo skromne rezultaty.

- To wielkie rozczarowanie. Wielkie zamieszanie, a nikt nie widział ślubu. Nie raczyli nawet na chwilę wyjść i powiedzieć zebranym: cześć - mówi 76-letni Sergio Pagliaro, jeden z fanów, którzy przybyli pod zamek, by zobaczyć parę. - To wszystko przypomina zły film - z rozgoryczeniem całe zamieszanie opisuje 19-letnia Barbara Giuri. - A teraz tylko bolą mnie stopy - dodaje.

- Wydaje mi się, że mogli okazać więcej szacunku mieszkańcom Bracciano, którzy tak długo na nich czekali - stwierdził Armando Tondinelli z rady miasteczka. - Ci ludzie zachowują się tak, jakby byli ponad wszystkim. Zwykłe pozdrowienie byłoby prostym, a jakże grzecznym gestem - dodał.

Chociaż para nie pozdrowiła mieszkańców Bracciano, nie oznacza to jednak, iż miejscowość nie zarobiła na hollywoodzkim ślubie. Zyskali nie tylko właściciele hoteli, restauracji i sklepów (niektórzy z nich wymyślili specjalne dania: Tom & Katie, a inni sprzedawali kolekcje ubrań wzorowanych na strojach z "Top Gun"), ale i miejski budżet. Ekipy telewizyjne za miejsce przed zamkiem musiały zapłacić po 1000 euro
Awatar użytkownika
miras
pułkownik
pułkownik
 
Posty: 610
Rejestracja: śr paź 25, 2006 3:10 pm

Postautor: Ptasiek » wt lis 21, 2006 12:04 am

Ostatnio zmieniony śr gru 24, 2008 11:58 pm przez Ptasiek, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Ptasiek
generał
generał
 
Posty: 1260
Rejestracja: wt lut 07, 2006 8:46 pm

Postautor: miras » wt lis 21, 2006 12:10 am

Powiedz mi, które gwiazdy Hollywoodu nie są świrnięci ?
Awatar użytkownika
miras
pułkownik
pułkownik
 
Posty: 610
Rejestracja: śr paź 25, 2006 3:10 pm

Postautor: Ptasiek » wt lis 21, 2006 12:26 am

Ostatnio zmieniony śr gru 24, 2008 11:59 pm przez Ptasiek, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Ptasiek
generał
generał
 
Posty: 1260
Rejestracja: wt lut 07, 2006 8:46 pm

Postautor: miras » wt lis 21, 2006 1:47 pm

Ptasiek pisze:No znalazło by się parę: :Miras, Arizona, Krespin, Voo-voo.... :D

A cóż my jesteśmy mniej od nich warci z tego tylko powodu, że mamy mniej od nich szmalu? To zielonoświątkowcy bodaj uważają, że pieniądz jest ekwiwalntem energii i energia w postaci pieniędzy, w posiadaniu człowieka jest ważniejsza od samego człowieka... :idea:


Być może dla niektórych gwiazd szmal jest najwazniejszy niż inni ludzie. Choć myśle, że nie wszyscy tacy są. :wink:
Awatar użytkownika
miras
pułkownik
pułkownik
 
Posty: 610
Rejestracja: śr paź 25, 2006 3:10 pm

Postautor: Arizona » wt lis 21, 2006 9:44 pm

Ptasiek pisze:No znalazło by się parę: :Miras, Arizona, Krespin, Voo-voo.... :D


No proszę... ja wśród "gwiazd Hollywoodu" - a to ci dopiero kiszka! :D :lol: :lol: :lol:
Arizona
porucznik
porucznik
 
Posty: 291
Rejestracja: czw paź 20, 2005 5:17 pm
Lokalizacja: Północna Polska

Postautor: miras » wt lis 21, 2006 10:16 pm

Czyli mamy szansę,że ktoś się nami zainteresuje !!! :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
miras
pułkownik
pułkownik
 
Posty: 610
Rejestracja: śr paź 25, 2006 3:10 pm

Postautor: Ptasiek » wt lis 21, 2006 10:27 pm

Ostatnio zmieniony czw gru 25, 2008 12:00 am przez Ptasiek, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
Ptasiek
generał
generał
 
Posty: 1260
Rejestracja: wt lut 07, 2006 8:46 pm

Postautor: miras » wt lis 21, 2006 10:31 pm

Właśnie takich ludzi trzeba podziwiać,że potrafią się przyznać i że nie zawsze dobrze robią.
Awatar użytkownika
miras
pułkownik
pułkownik
 
Posty: 610
Rejestracja: śr paź 25, 2006 3:10 pm

Postautor: Ptasiek » czw sty 25, 2007 10:07 pm

Ostatnio zmieniony czw gru 25, 2008 12:00 am przez Ptasiek, łącznie zmieniany 2 razy
Kaczyński mówił w moim imieniu. Mord w lasach katyńskich ciąży mi tym, że zamiast polskich elit muszę oglądać mordy siwca, palikota czy szetyny. Gdyby nie tamta zbrodnia najprawdopodobniej nigdy nie opuściliby chlewa.
Smok5
Awatar użytkownika
Ptasiek
generał
generał
 
Posty: 1260
Rejestracja: wt lut 07, 2006 8:46 pm

Postautor: VooVoo » czw sty 25, 2007 11:45 pm

Teraz po strojach moro furrorę zrobią te stroje :)
Awatar użytkownika
VooVoo
kapitan
kapitan
 
Posty: 384
Rejestracja: śr sie 13, 2003 7:59 pm

Postautor: Samosia » pt sty 26, 2007 12:02 pm

To mi wyglada na wielka stope... tylko stopa jest biala a nie zielona ;d
Samosia
starszy szeregowy
starszy szeregowy
 
Posty: 15
Rejestracja: wt sty 16, 2007 3:11 pm

Postautor: Ptasiek » czw lut 08, 2007 10:44 pm

Ostatnio zmieniony czw gru 25, 2008 12:01 am przez Ptasiek, łącznie zmieniany 1 raz
Kaczyński mówił w moim imieniu. Mord w lasach katyńskich ciąży mi tym, że zamiast polskich elit muszę oglądać mordy siwca, palikota czy szetyny. Gdyby nie tamta zbrodnia najprawdopodobniej nigdy nie opuściliby chlewa.
Smok5
Awatar użytkownika
Ptasiek
generał
generał
 
Posty: 1260
Rejestracja: wt lut 07, 2006 8:46 pm

Następna

Wróć do Na każdy temat

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron